Łączna liczba wyświetleń

piątek, 22 lutego 2013

Rozdział 10 ♥


Rozdział 10

 

 Uwaga zmieniłam wygląd nowej bohaterk Megan teraz będzie wyglądać tak:
W poprzednim rozdziale: Wchodząc do restauracji zobaczyłaś kogoś kogo nigdy w życiu nie chciałaś już widzieć na oczy a był nim......

***************************

Z punktu widzenia Megan:

Był nim...mój były chłopak, który był ze mną tylko dla pieniędzy moich rodziców i żeby mnie wykorzystać chciał się tylko ze mną przespać. Kiedyś przyłapałam go na tym, że przespał się z moją najlepszą przyjaciółką a raczej ex najlepszą przyjaciółką. Nie rozumiem jak on mógł coś takiego zrobić i właśnie wtedy dowiedziałam się dlaczego zemną  był. Serce pękło mi na pół ja go kochałam, KOCHAŁAM!!!! to nie było zwykłe zauroczenie to była miłość, ale jedna z najgorszych na świecie dlatego, że  nieodwzajemniona. To jest jak cios w twarz możesz się podnieść i pozbierać ale jest to często zbyt bolesne  albo  trudne do zrobienia, bo przecież wątpię by ktoś z dnia na dzień zapomniał o swojej pierwszej miłości. Tak dobrze słyszeliście PIERWSZEJ MIŁOŚCI!!!!  To też dlatego wyjechałam żeby zapomnieć o nim, o tym co mi zrobił, jak mnie skrzywdził, jedyną osobą jaka mnie tu trzymała był Liam to dla niego wróciłam po to aby go zobaczyć, przytulić i usłyszeć jego głos bez którego nie mogę żyć.  Z rozmyśleń wyrwał mnie Li, który złapał mnie za nadgarstek i lekko pociągnął w stronę stolika, Dan wiedziała dlaczego tak się zachowuje  teraz, wiedziała jak potraktował mnie Zack i wie jaka z niego świnia bo ją też tak wykorzystał ostrzegała mnie przed nim a ja jak zwykle jej nie posłuchałam myślałam ,, że się zmienił od tamtego czasu a jednak  nadal jest takim samym gówniarzem co kiedyś tak myślałam'' kiedy zobaczyłam, że idzie  w moim kierunku Payne usiadł bliżej mnie i przytulił całując w policzek. Myślałam, że jestem w niebie, dokładnie czułam jego intensywny zapach perfum i kiedy dotknął mojego policzka swoimi aksamitnymi wargami myślałam, że odpłynę. Dobrze wiedziałam, że robi to tylko o to by Zack poszedł sobie ale on miał inne plany chciał się ze mną przywitać całując mnie przy tym namiętnie w usta. Na szczęście Li odepchną go ode mnie i przytulił jeszcze raz ale teraz jeszcze mocniej niż przed chwilą. Chciałam już nigdy go nie puszczać ale musiałam przecież byliśmy w miejscu publicznym i to jeszcze z jego dziewczyną. Kiedy mój były sobie poszedł puściłam Liama i podziękowałam mu on tylko się uśmiechnął i pocałował w czoło.

(w tym samym czasie)/Z punktu widzenia Nialla:

Postanowiłem nauczyć Olę grać na gitarze. Dlatego poszliśmy razem do ogrodu biorąc po drodze gitary. Usiedliśmy na  trawie pod drzewem  i zaczęliśmy grać Oli  bardzo szybko idzie nauka chwytów  już po godzinie zagrała i zaśpiewała  piosenkę Taylor Swift- I Knew You Were Trouble. Miała świetny głos ale w to nie wierzyła po skończonej piosence postanowiła zaśpiewać jeszcze jedną po 15 minutach umiała już ją zagrać Taylor Swift- We Are Never Ever Getting Back Together. Kiedy skończyła śpiewać ostatnie wersy piosenki zaczęła mnie całować co odwzajemniłem z przyjemnością i uśmiechem na twarzy. Niestety tę chwile przerwały nam hałasy dochodzące z salonu.  Z niechęcią oderwałem się od mojego skarba i oboje poszliśmy zobaczyć so się tam dzieje. To co tam zobaczyliśmy było......  nie do opisania, cały salon był w jedzeniu, a ja nie zostałem zaproszony normalnie foch forever na 5 min.  Po chwili zauważyłem Agę która uciekała po całym domu i krzyczała ile miała sił w płucach. Wyglądało to komicznie dlatego, że z łazienki wybiegł cały mokry Lou, który miał piankę po goleniu  i próbował wybrudzić nią Agnieszkę, ale ona uciekła do swojego pokoju i zamknęła  drzwi na klucz. Louis zrezygnował bo i tak wiedział, że ona nie wyjdzie z pomieszczenia więc skorzystałem z sytuacji i zapytałem co się tu stało, a on opowiedział mi co się tu wydarzyło.


 30 minut wcześniej z punktu widzenia Agi:

Po filmie postanowiliśmy zagrać w ,,Monopoly''  w czasie  gry próbowałam  go wkurzyć i udało mi się  wykupując jedną z ulic która była mu potrzebna. Wtedy nie wytrzymał i zaczął mnie gonić  ja pobiegłam do łazienki i otwarłam drzwi od prysznica przy którym  stałam przy okazji włączając wodę. Kiedy Tomlinson wbiegł do łazienki nie zdążył się zatrzymać i wleciał do kabiny prysznicowej i cały był mokry ja nie czekając na niego wybiegłam z pomieszczenia i uciekłam do mojego pokoju zamykając drzwi na klucz. Wiedziałam, że tu jestem bezpieczna ale tylko przez jakiś czas bo przecież nie będę siedzieć tu do końca życia. Musze wymyślić jak wynagrodzić to Lou i już chyba nawet wiem jak.     Postanowiłam zrobić mu relaksacyjną kąpiel i spełnić dziś jego zachcianki. Zaczęłam wszystko przygotowywać, kiedy skończyłam. Spojrzałam na zegarek, który  wskazywał godzinę 18. Weszłam do łazienki by zobaczyć jaki jest efekt końcowy mojej pracy bardzo mi się  podobał: wszędzie były płatki róż i świece chciałam zrobić romantyczny nastrój aby nie chciał się na mnie zemścić za dzisiaj i miło spędzić z nim resztę dnia. Weszłam do wanny uprzednio otwierając drzwi od pokoju i napisałam  wiadomość Louisowi, że ma przyjść do mojej sypialni. Nie musiałam długo czekać bo po niecałych  5 minutach już był w pokoju słychać było, że jest zły i chce się odegrać ale kiedy wszedł do łazienki uśmiech zagościł na jego twarzy powiedziałam mu, że chce sie mu zrewanżować za dziś on cały czas miał usta wygięte w ,,banana''. Po chwili siedział obok mnie w wannie...

Z punktu widzenia Magdy:

Kiedy szliśmy w stronę restauracji rozmawialiśmy i śmialiśmy się czasem składając sobie na wzajem niewinne pocałunki. Gdy byliśmy już na miejscu Zayn jak dżentelmen otworzył mi drzwi i przepuścił, później odsunął krzesło żebym mogła usiąść do stołu. Czas spędzony w restauracji bardzo szybko i miło minął. Po posiłku poszliśmy na spacer do parku gdzie Malik pokazał mi piękną altankę z widokiem na staw.


 
 
 
 
 
 
 
Było tam prześlicznie, mój chłopak obejmując mnie od tył zapytał  czy mi się podoba moją odpowiedzią był jeden z najbardziej namiętnych pocałunków jakie kiedykolwiek czy komukolwiek dałam. Po mojej odpowiedzi Zayn przyklęknął na jedno kolano wyjmując z kieszeni małe czerwone pudełko w kształcie serca kiedy je otworzył zobaczyłam piękny pierścionek z małym brylancikiem:
 

 
 
 
 
 
 


I zapytał czy zostanę panią Malik. Był taki jak zawsze sobie marzyłam nie chcąc zostawiać w niepewności powiedziałam tylko cicho: Tak wyjdę za ciebie i rzuciłam mu się na szyję ze szczęścia. Kiedy zaczęło robić się ciemno i chłodno postanowiliśmy wracać do domu. Wracając zobaczyliśmy jak Liam....

 

Z punktu widzenia Megan:

Wracając z restauracji do Dan zadzwonił jej trener i powiedział, że ma się szybko zjawić w studiu. Daniell przeprosiła nas za to i wsiadła do taksówki. My postanowiliśmy pójść do chłopaków bo dawno ich nie widziałam po drodze Li kupił nam lody, oczywiście musiałam się wybrudzić. Wtedy Payne... CDN :)

****************

Wiem znowu skończyłam w takim miejscu ale brakuje mi weny i czasu więc teraz pewnie będę wstawiać raz w tygodniu jeden rozdział przykro mi z tego powodu ale wątpię żebym miała aż tyle czasu na pisanie co kiedyś więc.... jeszcze raz przepraszam wszystkich, którzy to czytają ale będziecie musieli czekać na następny rozdział tydzień ale jest i dobra wiadomość  do końca tego tygodnia będę pisać i wstawiać codziennie opowiadanie ale to tylko do końca tego tygodnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz