Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 17 lutego 2013

Rozdział 3 ♥


Rozdział 3

Z punktu widzenia Agi:

Kiedy się przebrałam w:  
 Do mojego pokoju wpadła zapłakana Madzia nie wiedziałam co się stało. Cały czas uspokajałam dziewczynę a raczej próbowałam bo za bardzo mi to nie wychodziło. Niestety nie byłam za dobra w tych sprawach ale kiedy dziewczyna troszkę się uspokoiła opowiedziała mi o ,,prawie pocałunku'' z Malikiem nadal nie mogłam w to uwierzyć, że moja najlepsza przyjaciółka mogła coś takiego zrobić z moim kuzynem a raczej prawie zrobić, bo do tego nie doszło i właśnie w tym momencie do naszego pokoju wpadł Zayn i  przepraszał Magdę za to, że tak wyszło ona cały czas miała łzy w oczach ale już nie płakała. A ja postanowiłam zostawić ich samych więc wyszłam z pomieszczenia i zeszłam do kuchni
na śniadanie już miałam siadać do stołu z sokiem pomarańczowym w szklance ale do pomieszczenia wszedł on... mój książę z bajki w samych bokserkach i jak go zobaczyłam  szklanka z napojem wyleciała  mi z ręki i rozpadła się na wiele drobnych części. Miałam właśnie zacząć zbierać odłamki potłuczonego  szkła, ale Lou zaoferował mi swoją pomoc. Zaczęliśmy  ostrożnie je zbierać. Poszło nam bardzo szybko i już po niecałych 10 minutach zabrałam się razem z Louisem za robienie śniadania. Zaczęło się normalnie ale kiedy przygotowywałam ciasto na naleśniki chłopak zaczął wariować co w rezultacie skończyło się tym, że oby dwoje wylądowaliśmy na ziemi cali w mące i wtedy on zaczął przybliżać swoje usta do moich już po chwili nasze twarze dzieliło tylko kilka centymetrów i w tym momencie spojrzał mi głęboko w oczy a ja w jego i w ten sposób zaczęliśmy się całować na początku delikatnie ale po chwili chłopak pogłębił pocałunek. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i zobaczyłam zapłakaną Eleanor.

Z punktu widzenia Eleanor:

Rano obudziły mnie promienie słońca wpadające przez duże okno do sypialni mojej i Lou. Kiedy otwarłam oczy zauważyłam, że nie ma przy mnie mojego misiaczka więc postanowiłam go poszukać zaczęłam od kuchni idąc tam byłam niczego nie świadoma tego, że zobaczę mojego chłopaka  całującego się z inną a w dodatku kuzynką swojego przyjaciela. Więc kiedy weszłam do kuchni zamarłam nie potrafiłam nic zrobić łzy zaczęły mimowolnie spływać po moich policzkach. Kiedy oderwali się od siebie Agnieszka zauważyła mnie i szybko odsunęła się od mojego chłopaka a raczej byłego chłopaka. Teraz już na pewno nie powiem mu, że jestem w ciąży...

Z punktu widzenia Louisa:

Stałem tam i patrzyłem... patrzyłem jak moja dziewczyna jest załamana i płacze i to wszystko przeze mnie. Nie wiedziałem co zrobić więc:

-Skarbie to nie tak jak myślisz...- zacząłem się tłumaczyć

-A jak...??? I nie nazywaj mnie skarbem bo nie jestem juz twoją dziewczyną- gdy to usłyszałem myślałem, że się załamie ale... Aga zaczęła mnie bronić, że to nie moja wina...

- Eleanor posłuchaj to nie wina Lou tylko moja to ja zaczęłam go całować- usprawiedliwiała mnie dziewczyna jednak....

-Nie to ja zacząłem ją całować więc jeśli chcesz to mnie znienawidź ale ja to zrobiłem dlatego, że....-powiedziałem to na jednym tchu i się na moment zatrzymałem.

-Dlatego, że.... co????????- Cały czas dziewczyna płakała  i nie mogła przestać. Podszedłem do niej żeby ją przytulić ale ona mnie odepchnęła i tylko powiedziała...

-Jestem w  ciąży...-i wybiegła z pomieszczenia udając się na górę. Ale to  co usłyszałem załamało mnie, dlaczego wszystko w takim momencie musi się walić? pomyślałem. Z rozmyśleń wyrwał mnie zapłakany głos Agi mówiący jedynie...

-Przepraszam ciebie Lou ja nie chciałam- powiedziała tylko tyle i wybiegła z kuchni

Zostałem sam, całkiem sam  co ja sobie w ogóle myślałem całując ją... ale ja jestem głupi przecież miałem się jej wczoraj oświadczyć a teraz ...

Z rozmyśleń wyrwał mnie Niall, który właśnie wszedł do kuchni pytając:

-Co się stało, że Eleanor zaczęła się pakować -zapytał blondyn

Ale  w tym memencie nie zwracałem uwagi na mojego przyjaciela tylko jak najszybciej pobiegłem do naszej sypialni kiedy miałem już wejść do naszego pokoju usłyszałem jak rozmawia z kimś przez telefon na głośno mówiący to co usłyszałem.... nie, nie mogłem uwierzyć, że El moja dziewczyna mogła ze mną być tylko dla pieniędzy i, że nie ja jestem ojcem jej dziecka... wtedy już nie wytrzymałem i się popłakałem, bo ja ją naprawdę kocham a ona coś takiego mi robi...  I właśnie w tym momencie coś we mnie pękło, zrozumiałem dlaczego ona tak dziwnie się zachowywała coraz rzadziej spała u nas w domu. Mówiła, że idzie do koleżanki ale nigdy nie powiedziała do jakiej a za każdym razem kiedy chciałem po nią przyjechać mówiła, że  ona ją odwiezie a w końcu wracała taksówką. Po chwili z rozmyśleń wyrwała mnie Ola zapytała się:

- Dlaczego Aga wbiegła zapłakana do mojego pokoju???

 Nie wiedziałem od czego zacząć więc opowiedziałem jej całą historię od początku do końca.

Ola nadal nie wierzyła w to, że całowałem się z Agą ani w to co zrobiła mi El ale rozumiałem ją ja też nie mogłem w to uwierzyć a najlepsze albo raczej najgorsze jest to, że zaczynam coś czuć do Agi, nie to niemożliwe. Nie, nie mogłem się w niej  zakochać. Cały czas sobie powtarzałem ale z pokoju wyszła Eleanor, która mówiła, że nie chce mnie znać i nie wierzy, że mogłem ją zdradzić i właśnie w tym momencie nie wytrzymałem zacząłem jej wymieniać co ona zrobiła, że mnie okłamywała, jest w ciąży z innym i była ze mną tylko dla kasy. Ona tylko się popłakała i wybiegła z domu z 2 walizkami i dużą torbą. Teraz postanowiłem porozmawiać z Zaynem o tym co się wydarzyło i powiedzieć co czuje albo raczej co może czuje do Agi więc skierowałem się do jego sypialni i to co tam zobaczyłem...

nie mogłem uwierzyć w to co widzę. Kiedy uchyliłem drzwi od pokoju Malika zobaczyłem jak on całuje się z Magdą ale jak tylko mnie zauważyli szybko od siebie odskoczyli...

Sypialnia Zayna:

5 minut wcześniej:
Z punktu widzenia Madzi:

Postanowiłam porozmawiać o tym co się wydarzyło z Zaynem więc poszłam do jego pokoju był sam co ułatwiło sprawę gdy weszłam do pomieszczenia usiadłam obok niego na łóżku i zaczęłam  się zastanawiać od czego mam zacząć:

-Zayn możemy porozmawiać???-zapytałam ten tylko kiwną głową na znak, że się zgadza i zadałam mu kolejne pytanie- Emmm... Zayn mam pytanie  no bo... wtedy u mnie w sypialni jak my się prawie... pocałowaliśmy to, to coś dla ciebie znaczyło czy nie?- i właśnie miał coś odpowiedzieć ale zamiast tego pocałował mnie. Na początku całował delikatnie jakby się bał, że zrobi mi krzywdę ale  każdy następnym pocałunek stawał się coraz bardziej namiętny. Kiedy oderwaliśmy się od siebie zobaczyłam Lou, który nam się przygląda....

- To ja może przyjdę później a... wy sobie nie przeszkadzajcie- powiedział trochę zdziwiony zaistniałą sytuacją Lou

-Czekaj ja miałam właśnie wychodzić więc sobie pogadajcie a ja pójdę do Agi bo pewnie się jej nudzi- powiedziałam i wyszłam szybko z sypialni mulata.

1 komentarz: