Rozdział 3
Z punktu widzenia Agi:
Do mojego pokoju wpadła zapłakana Madzia nie wiedziałam co się stało. Cały czas uspokajałam dziewczynę a raczej próbowałam bo za bardzo mi to nie wychodziło. Niestety nie byłam za dobra w tych sprawach ale kiedy dziewczyna troszkę się uspokoiła opowiedziała mi o ,,prawie pocałunku'' z Malikiem nadal nie mogłam w to uwierzyć, że moja najlepsza przyjaciółka mogła coś takiego zrobić z moim kuzynem a raczej prawie zrobić, bo do tego nie doszło i właśnie w tym momencie do naszego pokoju wpadł Zayn i przepraszał Magdę za to, że tak wyszło ona cały czas miała łzy w oczach ale już nie płakała. A ja postanowiłam zostawić ich samych więc wyszłam z pomieszczenia i zeszłam do kuchni
na śniadanie już miałam siadać do stołu z sokiem pomarańczowym w szklance ale do pomieszczenia wszedł on... mój książę z bajki w samych bokserkach i jak go zobaczyłam szklanka z napojem wyleciała mi z ręki i rozpadła się na wiele drobnych części. Miałam właśnie zacząć zbierać odłamki potłuczonego szkła, ale Lou zaoferował mi swoją pomoc. Zaczęliśmy ostrożnie je zbierać. Poszło nam bardzo szybko i już po niecałych 10 minutach zabrałam się razem z Louisem za robienie śniadania. Zaczęło się normalnie ale kiedy przygotowywałam ciasto na naleśniki chłopak zaczął wariować co w rezultacie skończyło się tym, że oby dwoje wylądowaliśmy na ziemi cali w mące i wtedy on zaczął przybliżać swoje usta do moich już po chwili nasze twarze dzieliło tylko kilka centymetrów i w tym momencie spojrzał mi głęboko w oczy a ja w jego i w ten sposób zaczęliśmy się całować na początku delikatnie ale po chwili chłopak pogłębił pocałunek. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i zobaczyłam zapłakaną Eleanor.
Z punktu widzenia Eleanor:
Rano
obudziły mnie promienie słońca wpadające przez duże okno do sypialni mojej i
Lou. Kiedy otwarłam oczy zauważyłam, że nie ma przy mnie mojego misiaczka więc
postanowiłam go poszukać zaczęłam od kuchni idąc tam byłam niczego nie świadoma
tego, że zobaczę mojego chłopaka całującego się z inną a w dodatku kuzynką
swojego przyjaciela. Więc kiedy weszłam do kuchni zamarłam nie potrafiłam nic
zrobić łzy zaczęły mimowolnie spływać po moich policzkach. Kiedy oderwali się
od siebie Agnieszka zauważyła mnie i szybko odsunęła się od mojego chłopaka a
raczej byłego chłopaka. Teraz już na pewno nie powiem mu, że jestem w ciąży...
Z punktu widzenia Louisa:
Stałem tam i
patrzyłem... patrzyłem jak moja dziewczyna jest załamana i płacze i to wszystko
przeze mnie. Nie wiedziałem co zrobić więc:
-Skarbie to
nie tak jak myślisz...- zacząłem się tłumaczyć
-A jak...???
I nie nazywaj mnie skarbem bo nie jestem juz twoją dziewczyną- gdy to
usłyszałem myślałem, że się załamie ale... Aga zaczęła mnie bronić, że to nie
moja wina...
- Eleanor
posłuchaj to nie wina Lou tylko moja to ja zaczęłam go całować-
usprawiedliwiała mnie dziewczyna jednak....
-Nie to ja
zacząłem ją całować więc jeśli chcesz to mnie znienawidź ale ja to zrobiłem
dlatego, że....-powiedziałem to na jednym tchu i się na moment zatrzymałem.
-Dlatego,
że.... co????????- Cały czas dziewczyna płakała
i nie mogła przestać. Podszedłem do niej żeby ją przytulić ale ona mnie
odepchnęła i tylko powiedziała...
-Jestem
w ciąży...-i wybiegła z pomieszczenia
udając się na górę. Ale to co usłyszałem
załamało mnie, dlaczego wszystko w takim momencie musi się walić? pomyślałem. Z
rozmyśleń wyrwał mnie zapłakany głos Agi mówiący jedynie...
-Przepraszam
ciebie Lou ja nie chciałam- powiedziała tylko tyle i wybiegła z kuchni
Zostałem sam,
całkiem sam co ja sobie w ogóle myślałem
całując ją... ale ja jestem głupi przecież miałem się jej wczoraj oświadczyć a
teraz ...
Z rozmyśleń
wyrwał mnie Niall, który właśnie wszedł do kuchni pytając:
-Co się
stało, że Eleanor zaczęła się pakować -zapytał blondyn
Ale w tym memencie nie zwracałem uwagi na mojego
przyjaciela tylko jak najszybciej pobiegłem do naszej sypialni kiedy miałem już
wejść do naszego pokoju usłyszałem jak rozmawia z kimś przez telefon na głośno
mówiący to co usłyszałem.... nie, nie mogłem uwierzyć, że El moja dziewczyna
mogła ze mną być tylko dla pieniędzy i, że nie ja jestem ojcem jej dziecka...
wtedy już nie wytrzymałem i się popłakałem, bo ja ją naprawdę kocham a ona coś
takiego mi robi... I właśnie w tym
momencie coś we mnie pękło, zrozumiałem dlaczego ona tak dziwnie się
zachowywała coraz rzadziej spała u nas w domu. Mówiła, że idzie do koleżanki
ale nigdy nie powiedziała do jakiej a za każdym razem kiedy chciałem po nią
przyjechać mówiła, że ona ją odwiezie a
w końcu wracała taksówką. Po chwili z rozmyśleń wyrwała mnie Ola zapytała się:
- Dlaczego
Aga wbiegła zapłakana do mojego pokoju???
Nie wiedziałem od czego zacząć więc
opowiedziałem jej całą historię od początku do końca.
Ola nadal
nie wierzyła w to, że całowałem się z Agą ani w to co zrobiła mi El ale
rozumiałem ją ja też nie mogłem w to uwierzyć a najlepsze albo raczej najgorsze
jest to, że zaczynam coś czuć do Agi, nie to niemożliwe. Nie, nie mogłem się w
niej zakochać. Cały czas sobie
powtarzałem ale z pokoju wyszła Eleanor, która mówiła, że nie chce mnie znać i
nie wierzy, że mogłem ją zdradzić i właśnie w tym momencie nie wytrzymałem
zacząłem jej wymieniać co ona zrobiła, że mnie okłamywała, jest w ciąży z innym
i była ze mną tylko dla kasy. Ona tylko się popłakała i wybiegła z domu z 2
walizkami i dużą torbą. Teraz postanowiłem porozmawiać z Zaynem o tym co się
wydarzyło i powiedzieć co czuje albo raczej co może czuje do Agi więc
skierowałem się do jego sypialni i to co tam zobaczyłem...
nie mogłem
uwierzyć w to co widzę. Kiedy uchyliłem drzwi od pokoju Malika zobaczyłem jak
on całuje się z Magdą ale jak tylko mnie zauważyli szybko od siebie
odskoczyli...
Sypialnia Zayna:
5 minut wcześniej:
Z punktu widzenia Madzi:
Postanowiłam
porozmawiać o tym co się wydarzyło z Zaynem więc poszłam do jego pokoju był sam
co ułatwiło sprawę gdy weszłam do pomieszczenia usiadłam obok niego na łóżku i
zaczęłam się zastanawiać od czego mam
zacząć:
-Zayn możemy
porozmawiać???-zapytałam ten tylko kiwną głową na znak, że się zgadza i zadałam
mu kolejne pytanie- Emmm... Zayn mam pytanie
no bo... wtedy u mnie w sypialni jak my się prawie... pocałowaliśmy to,
to coś dla ciebie znaczyło czy nie?- i właśnie miał coś odpowiedzieć ale
zamiast tego pocałował mnie. Na początku całował delikatnie jakby się bał, że
zrobi mi krzywdę ale każdy następnym
pocałunek stawał się coraz bardziej namiętny. Kiedy oderwaliśmy się od siebie
zobaczyłam Lou, który nam się przygląda....
- To ja może
przyjdę później a... wy sobie nie przeszkadzajcie- powiedział trochę zdziwiony
zaistniałą sytuacją Lou
-Czekaj ja
miałam właśnie wychodzić więc sobie pogadajcie a ja pójdę do Agi bo pewnie się
jej nudzi- powiedziałam i wyszłam szybko z sypialni mulata.




No no coraz gorętsze te rozdziały :)
OdpowiedzUsuń