Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 17 lutego 2013

Rozdział 2 ♥


Rozdział 2

Z punktu widzenia Lou:

Od kiedy zobaczyłem tą brunetkę o ciemnych oczach cały czas mam ją przed sobą. Sam nie wiem co się ze mną dzieje przecież mam wspaniałą dziewczynę Eleanor, a tak w ogóle  to gdzie ona jest??????? Postanowiłem zapytać chłopaków czy nie  widzieli mojej dziewczyny:

-Ej chłopaki nie widzieliście  gdzieś....- nie zdążyłem dokończyć bo Harry mi przerwał

- Poszła się położyć na górę bo ją głowa boli- powiedział loczek

-Lou ale wy się chyba nie pokłóciliście - dopowiedział Niall przegryzając kanapkę

-Nie tylko chciałem z nią porozmawiać bo mam jej coś ważnego do powiedzenia ale jak ją głowa boli to, to może poczekać-odpowiedziałem

-Ufff.... całe  szczęście bo ona też ci musi o czymś ważnym powiedzieć-dodał Liam


W tym samym czasie:

Z punktu widzenia Magdy:

Cały czas nie mogę  uwierzyć, że jestem tu i rozmawiam z Zaynem jak z normalnym człowiekiem, przecież tysiące fanek marzy, żeby dał im chociaż jeden głupi autograf i zrobił z nimi jedno zdjęcie. Ale po co mi to??? Po co??? Żeby cierpieć i patrzeć jakie ma szczęście jego dziewczyna Perrie???Nie, na pewno nie. Nie pozwolę sobie płakać i zepsuć najlepszego wyjazdu z najlepszymi przyjaciółkami. Postanowiłam sobie, że nie pozwolę  się wykorzystać żadnemu z nich bo wiem jacy są w stosunku do dziewczyn a w szczególności  Harry zresztą  on podoba się Kini więc 2 osoby były by poszkodowane przez takie coś. Z rozmyśleń wyrwały mnie dźwięki kłótni pomiędzy Zaynem a ...Perrie??????????? O co mogli się kłócić spróbuje dowiedzieć się o co chodzi. Po 30 minutach wysłuchiwania krzyków i wyzwisk usłyszałam coś co powinno mnie ucieszyć ale wcale tak nie było. Powinnam skakać z radości bo właśnie się dowiedziałam, że już nie są parą, ale jak zobaczyłam Perrie, która wybiega z domu chłopaków  cała zapłakana wcale się nie cieszyłam wydawało mi się, że to przeze mnie ale nie wiem dlaczego tak uważałam. Po imprezie na basenie, która trwała do około 3 nad ranem poszłyśmy do swoich pokoi ja przebrałam się w moją piżamę.


Jednak coś nie dawało mi spać. Coś... a raczej ktoś kto nazywa się Perrie Edwards  cały czas zadawałam sobie pytania: gdzie jest? co robi? co się z nią dzieje? czy jej nic nie jest?. W końcu ok. 5 nad ranem zasnęłam. Jednak nie dane mi było długo pospać dlatego, że koło 9 rano ktoś przyszedł do mojego pokoju i zaczął mnie budzić jednak to nic nie dało ja dalej miałam zamknięte oczy i próbowałam dalej spać ale nagle usłyszałam dobrze mi znany głos tak to była Aga, która mówiła komuś, że się obudzę jak usłyszę dobrze mi znany głos a raczej głosy i właśnie w tym momencie  usłyszałam jak Zayn zaczyna śpiewać piosenkę ,,Little Things'' w wersji akustycznej a do niego dołączyła reszta zespołu niestety nic to nie dało ale nagle kiedy  usłyszałam jak Harry zaczyna śpiewać pierwsze słowa jego zwrotki momentalnie usiadłam i otworzyłam szeroko oczy. I wtedy zobaczyłam Zayna siedzącego obok mnie z tacą na, której były gofry w kształcie serca z owocami w czekoladzie i bitą śmietaną i do tego wszystkiego czerwona róża.

 Na początku nie wiedziałam  co powiedzieć bo myślałam, że to jakiś sen, bo przy mnie na łóżku siedział sam Zayn Malik w samych bokserkach ze śniadaniem do łóżka. W końcu wydusiłam z siebie te kilka krótkich słów:

-Dziękuje ale... nie musiałeś- powiedziałam lekko rumieniąc się przy tym

-Ale chciałem- powiedział i powoli zaczął przybliżać swoje słodkie, aksamitne wargi do moich

Jednak nie dane nam było się pocałować bo nagle do mojej sypialni wpadła zapłakana Perrie  myślała, że jestem sama i może mi się wyżalić ale to co zobaczyła zdziwiło ją to strasznie nie spodziewała się, że zobaczy swojego chłopaka a raczej byłego w czasie gdy ten będzie próbował pocałować się ze zwykłą przeciętną dziewczyną.
 W tym samym czasie:

Z punktu widzenia Harrego:

Właśnie chciałem iść się przebrać i umyć do łazienki ale nagle do mojego pokoju weszła Kinga w samym staniku od kostiumu i krótkich spodenkach. Zapytała się mnie czy może pożyczyć jakąś bluzkę bo lubi nosić za duże ciuchy, a  w szczególności chłopaków. Z radością podałem jej jakąś bluzkę z napisem ,,I ♥ 69'' a ona się tylko do mnie uśmiechnęła ja tylko odwzajemniłem to i chciałem coś jeszcze powiedzieć ale nagle usłyszałem jakieś krzyki dochodzące z sypialni Magdy...

Gdy wyszedłem z Kingą na korytarz, zobaczyłem Magdę, która biegła do pokoju Agi i... płakała tylko co się stało??? Cały czas zadawałem sobie to pytanie postanowiłem zapytać się o to Zayna  i w tym momencie zobaczyłem Perrie, która płakała i krzyczała na  niego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz