Rozdział 2
Z punktu widzenia Lou:
Od kiedy
zobaczyłem tą brunetkę o ciemnych oczach cały czas mam ją przed sobą. Sam nie
wiem co się ze mną dzieje przecież mam wspaniałą dziewczynę Eleanor, a tak w
ogóle to gdzie ona jest???????
Postanowiłem zapytać chłopaków czy nie
widzieli mojej dziewczyny:
-Ej chłopaki
nie widzieliście gdzieś....- nie
zdążyłem dokończyć bo Harry mi przerwał
- Poszła się
położyć na górę bo ją głowa boli- powiedział loczek
-Lou ale wy
się chyba nie pokłóciliście - dopowiedział Niall przegryzając kanapkę
-Nie tylko
chciałem z nią porozmawiać bo mam jej coś ważnego do powiedzenia ale jak ją
głowa boli to, to może poczekać-odpowiedziałem
-Ufff....
całe szczęście bo ona też ci musi o czymś
ważnym powiedzieć-dodał Liam
W tym samym czasie:
Z punktu widzenia Magdy:
Cały czas
nie mogę uwierzyć, że jestem tu i rozmawiam
z Zaynem jak z normalnym człowiekiem, przecież tysiące fanek marzy, żeby dał im
chociaż jeden głupi autograf i zrobił z nimi jedno zdjęcie. Ale po co mi to???
Po co??? Żeby cierpieć i patrzeć jakie ma szczęście jego dziewczyna
Perrie???Nie, na pewno nie. Nie pozwolę sobie płakać i zepsuć najlepszego wyjazdu
z najlepszymi przyjaciółkami. Postanowiłam sobie, że nie pozwolę się wykorzystać żadnemu z nich bo wiem jacy
są w stosunku do dziewczyn a w szczególności
Harry zresztą on podoba się Kini
więc 2 osoby były by poszkodowane przez takie coś. Z rozmyśleń wyrwały mnie
dźwięki kłótni pomiędzy Zaynem a ...Perrie??????????? O co mogli się kłócić
spróbuje dowiedzieć się o co chodzi. Po 30 minutach wysłuchiwania krzyków i
wyzwisk usłyszałam coś co powinno mnie ucieszyć ale wcale tak nie było.
Powinnam skakać z radości bo właśnie się dowiedziałam, że już nie są parą, ale
jak zobaczyłam Perrie, która wybiega z domu chłopaków cała zapłakana wcale się nie cieszyłam
wydawało mi się, że to przeze mnie ale nie wiem dlaczego tak uważałam. Po
imprezie na basenie, która trwała do około 3 nad ranem poszłyśmy do swoich
pokoi ja przebrałam się w moją piżamę.
Jednak coś
nie dawało mi spać. Coś... a raczej ktoś kto nazywa się Perrie Edwards cały czas zadawałam sobie pytania: gdzie jest?
co robi? co się z nią dzieje? czy jej nic nie jest?. W końcu ok. 5 nad ranem
zasnęłam. Jednak nie dane mi było długo pospać dlatego, że koło 9 rano ktoś
przyszedł do mojego pokoju i zaczął mnie budzić jednak to nic nie dało ja dalej
miałam zamknięte oczy i próbowałam dalej spać ale nagle usłyszałam dobrze mi
znany głos tak to była Aga, która mówiła komuś, że się obudzę jak usłyszę
dobrze mi znany głos a raczej głosy i właśnie w tym momencie usłyszałam jak Zayn zaczyna śpiewać piosenkę
,,Little Things''
w wersji akustycznej a do niego dołączyła reszta zespołu niestety nic to nie
dało ale nagle kiedy usłyszałam jak
Harry zaczyna śpiewać pierwsze słowa jego zwrotki momentalnie usiadłam i
otworzyłam szeroko oczy. I wtedy zobaczyłam Zayna siedzącego obok mnie z tacą
na, której były gofry w kształcie serca z owocami w czekoladzie i bitą śmietaną
i do tego wszystkiego czerwona róża.

Na początku nie wiedziałam co powiedzieć bo myślałam, że to jakiś sen,
bo przy mnie na łóżku siedział sam Zayn Malik w samych bokserkach ze śniadaniem
do łóżka. W końcu wydusiłam z siebie te kilka krótkich słów:
-Dziękuje
ale... nie musiałeś- powiedziałam lekko rumieniąc się przy tym
-Ale
chciałem- powiedział i powoli zaczął przybliżać swoje słodkie, aksamitne wargi
do moich
Jednak nie
dane nam było się pocałować bo nagle do mojej sypialni wpadła zapłakana
Perrie myślała, że jestem sama i może mi
się wyżalić ale to co zobaczyła zdziwiło ją to strasznie nie spodziewała się,
że zobaczy swojego chłopaka a raczej byłego w czasie gdy ten będzie próbował
pocałować się ze zwykłą przeciętną dziewczyną.
W tym samym czasie:
Z punktu widzenia Harrego:
Właśnie
chciałem iść się przebrać i umyć do łazienki ale nagle do mojego pokoju weszła
Kinga w samym staniku od kostiumu i krótkich spodenkach. Zapytała się mnie czy
może pożyczyć jakąś bluzkę bo lubi nosić za duże ciuchy, a w szczególności chłopaków. Z radością podałem
jej jakąś bluzkę z napisem ,,I ♥ 69'' a ona się tylko do mnie uśmiechnęła ja tylko
odwzajemniłem to i chciałem coś jeszcze powiedzieć ale nagle usłyszałem jakieś
krzyki dochodzące z sypialni Magdy...
Gdy
wyszedłem z Kingą na korytarz, zobaczyłem Magdę, która biegła do pokoju Agi
i... płakała tylko co się stało??? Cały czas zadawałem sobie to pytanie postanowiłem
zapytać się o to Zayna i w tym momencie
zobaczyłem Perrie, która płakała i krzyczała na
niego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz