Specjalnie dla: Magdy Roguszczak, Magdy Kuźniarskiej, Patrycji Wardy, Magdy Sobkowiak
Rozdział 6
Z punktu widzenia Krzysia:
Nie no jak
one mogą być teraz w Londynie i to w domu One Direction????? Dlaczego nic nie
powiedziały????? Dlaczego??? Z rozmyśleń wyrwał mnie telefon. Zdziwiło mnie kto
dzwoni bo na wyświetlaczu pokazał się mi dobrze znany numer Kingi. Bez chwili
zastanowienia odebrałem telefon. A w słuchawce usłyszałem głos mojej
przyjaciółki. Rozmawialiśmy ponad 2 godziny kiedy dziewczyna powiedziała, że
musi kończyć. Postanowiłem pojechać do stolicy Anglii i je znaleźć bo musze
powiedzieć Kindze bardzo ważną rzecz. Musze jej powiedzieć, o śmierci jej
rodziców stwierdziłem, że to nie nadaje się na rozmowę przez telefon i tylko
dlatego jej teraz tego nie powiedziałem. Jak najszybciej zabukowałem bilet do
Londynu i zacząłem się pakować zajęło mi to
około 3h dlatego, że mam straszny bałagan w swoim pokoju. Po spakowaniu
wszystkich rzeczy sprawdziłem jeszcze raz czy wziąłem wszystko co będzie mi
potrzebne. Po ponownym upewnieniu się, że wszystko mam, zamówiłem taksówkę i po
15 minutach byłem już w drodze na lotnisko.
Z punktu widzenia Nialla:
Długo się
zastanawiałem jak powiedzieć chłopakom o tym, że się zakochałem w Oli ale bałem
się ich reakcji tego co o tym powiedzą i jak na to wszystko zareaguje sama Ola.
Czy mnie wyśmieje czy może odwzajemni moje uczucie? Wieczorem po kolacji
powiedziałem chłopakom, że musimy porozmawiać oni bez zbędnych pytań poszli za
mną do naszej sali prób i zacząłem wszystko im tłumaczyć:
- Chłopaki
słuchajcie mam do was taką sprawę...-przerwałem na chwilę żeby nabrać powietrza
do płuc
- No mów
Niall my mamy teraz własne sprawy na głowie ja musze powiedzieć w końcu Kindze
co do niej czuje a ty mi tu teraz głowę zawracasz!!!!!- Nagle przerwał mi lekko
wkurzony Harry.
Ja tylko go
przeprosiłem i zacząłem dalej mówić.
- No bo
chodzi o to, że się chyba zakochałem.- Powiedziałem a reszta chłopaków zaczęła
pytać w kim i czy ona o tym wie. Ja tylko się zawstydziłem i skierowałem wzrok
na czubki swoich butów.
- Niall mów
kto jest ta szczęściarą???- Zayn z Lou cały czas naciskali ja tylko podniosłem
wzrok na nich i powiedziałem cicho.
- Ola.- Po
czym cały się zaczerwieniłem i nagle usłyszałem głos ...Oli???? Pomyślałem:
boże jeśli ona to usłyszała to juz po mnie ale zamiast słów pretensji
usłyszałem jedynie:
- Ja ciebie
też- I właśnie w tym momencie obróciłem się w jej kierunku i zobaczyłem jak się
do mnie uśmiecha. Nie czekając ani chwili dłużej podbiegłem do niej mocno ją
przytulając w tali obróciłem ją dookoła własnej osi i pocałowałem delikatnie w
usta. Kiedy się od siebie oderwaliśmy patrzyłem w jej piękne brązowe tęczówki,
a ona w moje. Po jakiś 15 minutach
oderwaliśmy się od siebie i zauważyliśmy, że wszyscy się na nas gapią
przy okazji uśmiechając się i szepcząc sobie coś do ucha.
Z punktu widzenia Madzi:
Po 22
poszłam się kąpać kiedy wróciłam z łazienki ubrana w
,,Skarbie jak się już wykąpiesz i
będziesz gotowa do spania przyjdź do mojego pokoju bo mam dla ciebie
niespodziankę.''
,,Buziaki Zayn
;x''
Zaciekawiona
niespodzianką poszłam do pokoju Zayna gdy weszłam ujrzałam go w samych
bokserkach ze słodkim małym Yorkiem. Gdy zamykałam drzwi w moją stronę obrócił
się mój chłopak. Ja tylko się uśmiechnęłam podchodząc bliżej i dając mu całusa
w policzek. Po chwili ciszy i patrzenia raz na psa, raz na Malika zapytałam się
zniecierpliwiona:
- No i jaką
masz dla mnie niespodziankę???
On
powiedział jedynie proszę i podał mi szczeniaczka mówiąc, że to samiec ja nadal
nie wiedziałam dokładnie o co chodzi ale sie domyślałam, że tą niespodzianką
jest ten piesek.
- Żartujesz,
prawda??????- powiedziałam nadal nie
dowierzając, że dostałam psa o którym zawsze marzyłam i to od swojego chłopaka!!!!!!
Zaraz skąd on wiedział, że chcę psa i to samca. Więc postanowiłam go o to
zapytać.
- Skarbie
dziękuje ci... ale mam jedno pytanie skąd wiedziałeś, że chciałam psa rasy York?????- powiedziałam głaszcząc pieska
po głowie i patrząc na Zayna czekając na jego odpowiedz.
- No
bo...yyy... od czego by tu zacząć???????- Zayn cały czas sie jąkał jakby sie
bał powiedzieć prawdę.
- Najlepiej
powiedz skąd to wszystko wiedziałeś.- rzekłam spokojnym głosem.- Ale poczekaj niech zgadnę,
któraś z dziewczyn ci powiedziała???
- Tak a
dokładniej to była Agnieszka- Powiedział to i właśnie w tym momencie zaczął się
cofać aż w końcu natknął się na ścianę.
Ja tylko się
uśmiechnęłam i pobiegłam w jego stronę rzucając mu się na szyje i całując go
namiętnie w usta.
- Dziękuje- odpowiedziałam
jeszcze raz całując go w usta ale tym razem delikatniej.
Z punktu widzenia Zayna:
Gdy już
Madzia naprawdę była zmęczona
powiedziałem jej żeby poszła sie położyć spać. Ale kiedy leżała już w moim łóżku wyglądała prześlicznie ciemno-brązowa
jedwabna pościel idealnie pasowała do jej karnacji i koloru włosów. Podszedłem do
niej, zaczęliśmy się namiętnie całować
zacząłem rozpinać jej zamek od koszulki nocnej kiedy zadzwonił telefon
niechętnie oderwałem się od mojej ukochanej i spojrzałem na wyświetlacz komórki
żeby zobaczyć kto dzwoni o tej godzinie i kto śmie przeszkadzać nam w takim
momencie. Kiedy na ekranie pokazało mi sie zdjęcie Perrie mojej byłej
dziewczyny wyłączyłem szybko telefon i powróciłem do wcześniejszej czynności. Kiedy zrobiliśmy to oboje padliśmy
na łóżko zmęczeni moja ukochana zasnęła po chwili w moich ramionach i w ten sposób zakończyłem a raczej
zakończyliśmy dzień.
Rano wstałem
około 6:30 żeby zrobić niespodziankę jeszcze śpiącej w swoim pokoju Adze. Po
cichu wstałem z łóżka żeby nikogo nie obudzić i na palcach skierowałem się do
kuchni. Po prawie 2h przygotowywania skierowałem się do sypialni ukochanej z
tacą na której było śniadanie dla dwojga. Kiedy wchodziłem do pomieszczenia
zauważyłem, że Agnieszka juz nie śpi i myśli o czymś. Tylko o czym???- Zacząłem
się zastanawiać jednak po chwili powróciłem na ziemię jeśli można tak
powiedzieć. Podszedłem do jej łóżka w którym leżała wyglądała tak słodko ale kiedy zauważyła mnie
uśmiechnęła się do mnie i pocałowała mnie w usta mówiąc przy tym:
-Cześć
kochanie... wiesz, że nie musiałeś- powiedziała dając mi całusa w policzek.
- Ale
chciałem- powiedziałem uśmiechając się przy tym zadziornie i dając jej do
zrozumienia, że mam ochotę na coś więcej jednak ona tylko mi powiedziała
- Wiesz, że
ja też, ale wieczorem do tego wrócimy okey?- zapytała mnie, ja tylko kiwnąłem
głową na znak, że się zgadzam.
Po chwili zaczęliśmy jeść śniadanie, które już zdążyło wystygnąć.
Karmiliśmy siebie nawzajem śmiejąc się przy tym jak małe dzieci. Po zjedzeniu
posiłku Aga poszła pod prysznic, a ja
udałem się do mojego pokoju w tym samym celu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz