Łączna liczba wyświetleń

środa, 20 lutego 2013

Rozdział 7 cz. 2 ♥

Rozdział 7

(Część 2)
 
Z punktu widzenia Lou:
- Skarbie zepsułaś niespodziankę ale trudno ważne, żeby twoją odpowiedzią było TAK- powiedziałem a ona tylko na mnie spojrzała pytającym wzrokiem.
- Ale jaką niespodziankę i jaką odpowiedź????- pytała dalej lekko oszołomiona
No bo Aga ja chciałbym żebyś- przyklęknąłem na jedno kolano i wyjmując małe czerwone pudełko w kształcie serca- została moją żoną. Agnieszko wyjdziesz za mnie???????- zapytałem cały w nerwach bo bałem się, że powie NIE.
Ona tylko schowała twarz w dłoniach i zaczęła płakać- przestraszyłem się i to bardzo, bo myślałem, że nie chce zostać panią Tomlinson- ale po chwili powiedziała...Tak!!!! i właśnie w tym momencie uświadomiłem sobie, że wszyscy  są w salonie i na nas patrzą ale to teraz się dla mnie nie liczyło rzuciłem  się na Agę całując ją namiętnie przy tym. Wieczorem poszedłem do siebie do pokoju po spodnie od piżamy kiedy wszedłem do łazienki zobaczyłem Agnieszkę siedzącą w wielkiej wannie z pianą i płatkami czerwonych róż. Pomieszczenie było oświetlone tylko świeczkami poustawianymi we wszystkich możliwych miejscach.  Po wspólnej kąpieli cały czas się całując w samych ręcznikach udaliśmy się do mojej sypialni. Po wejściu do pomieszczenia zakluczyłem drzwi żeby nikt nam nie przeszkodził. Znowu powróciliśmy do namiętnego całowania. Po chwili  nie mieliśmy już nic na sobie. Po 2h upadliśmy zmęczeni na łóżko. Szybko zasnęliśmy  wtuleni w siebie.
Z punktu widzenia Oli:
Długo nie mogłam zasnąć przez głośne hałasy z sypialni Louisa. Domyślałam się skąd biorą się te odgłosy. Mimowolnie uśmiechnęłam się do siebie bo pomyślałam, że może za 9 miesięcy zostanę ciocią i, że ja to samo mogła bym robić teraz z Niallem w mojej albo jego sypialni. Z taką myślą zasnęłam.
Z punktu widzenia Kingi:
Rano obudziłam się w ramionach mojego ukochanego, który tej nocy wyznał mi miłość. Nadal nie mogłam w to uwierzyć. Harry jeszcze spał więc postanowiłam zrobić mu śniadanko. Kiedy wyszłam na korytarz zobaczyłam Krzysia, który nerwowo chodził przed wejściem do mojej sypialni. Kiedy mnie zobaczył krzyknął:
-Kinga musze ci coś ważnego powiedzieć- ja trochę zdziwiłam
- Okey... ale o czym???- zapytałam lekko przestraszona bo nie wiedziałam co chcę mi właściwie  powiedzieć.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz