Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 19 lutego 2013

Rozdział 7 cz.1 ♥

Specjalnie dla moich czytelników: KOCHAM WAS   xxx
 
Rozdział 7
(Część 1)
Z punktu widzenia Magdy:   
Kiedy się obudziłam myślałam, że to tylko piękny sen ale gdy zobaczyłam, że jestem wtulona w nagi tors Zayna i, że jestem naga zrozumiałam, że to nie był sen i to się wydarzyło naprawdę. Z rozmyśleń wyrwało mnie szczekanie mojego psa, a właśnie jak ja go nazwę??? Zaczęłam się zastanawiać nad imieniem dla mojego pupila kiedy poczułam jak ktoś całuje moją szyję i kark. Dobrze wiedziałam, że to jest Zayn bo kto inny może tak bosko całować- pomyślałam i właśnie w tym pięknym momencie zadzwonił mój telefon. Byłam trochę zła ale kiedy zobaczyłam, że dzwoni Krzysiu mój humor  mi się poprawił on zawsze mnie rozśmieszał i doradzał w sprawach sercowych. Postanowiłam nie czekać ani chwili dłużej i odebrać:
-Cześć Krzysiu
-Cześć Madzia, słuchaj dzwonie w takiej sprawie bo ja jestem od wczoraj wieczorem w Londynie i...
-I...???-zapytałam lekko zdziwiona tym, że mój znajomy, a raczej dobry przyjaciel jest tu w Anglii.
- I chodzi o to czy mogła byś podać mi adres gdzie mieszkacie bo muszę porozmawiać z Kinią- powiedział Krzysiu trochę przygnębionym głosem.
-No jasne, że mogę ci podać adres to poczekaj za chwilę wyślę ci sms'a z adresem-powiedziałam trochę zdenerwowana bo nie wiedziałam o czym chcę porozmawiać z Kingą.
- Dobra to ja kończę i jak możesz to mi prześlij ten adres, paaa...-odrzekł szybko mój kolega nie czekając na odpowiedź z mojej strony rozłączył się.
Po skończonej rozmowie wysłałam tą wiadomość z adresem do Krzysia. I wróciłam do łóżka już miałam się wtulić w mojego ukochanego kiedy  on zaczął mnie namiętnie całować ja odwzajemniłam pocałunek ale nagle do naszego pokoju wparował Liam w samym ręczniku. Ja tylko zrobiłam wielkie oczy i zakryłam twarz poduszką aby nie móc patrzeć na mojego kolegę w samym ręczniku przewiązanym na  biodrach Zayn się troszeczkę się zirytował i powiedział Liamowi żeby wyszedł bo nam przerwał bardzo ważną sprawę. Ten tylko popatrzył na mnie i uśmiechnął się do mojego chłopaka po czym wyszedł bez słowa z sypialni. Malik chciał już zacząć kontynuować całowanie ale do naszego pokoju wparował zdyszany Krzysiu. Jak mnie zobaczył zrobił wielkie oczy powiedział ,,przepraszam'' i wyszedł z pomieszczenia.  Ja wkurzona zrzuciłam z siebie pościel i podeszłam do drzwi zamykając je żeby nikt nam już więcej nie przeszkodził i powróciłam do łóżka zaczynając na nowo całować Zayna. On jedynie się zapytał czy nie wolę do tego wrócić wieczorem. Odsunęłam się od niego spojrzałam w jego piękne brązowe tęczówki i pocałowałam go jeszcze raz tym razem delikatnie i z czułością. Wstałam i zaczęłam się ubierać co jakiś czas spoglądając na Malika co robi. Ten tylko na mnie patrzył i uśmiechał się w moją stronę. Gdy byłam już ubrana wyszłam z pomieszczenia i udałam się do swojego pokoju by przebrać się w świeże ciuchy. 
 
 
 
 
 
 
 
 
Z punktu widzenia Lou:
Siedziałem w salonie razem ze swoją dziewczyną kiedy usłyszałem dzwonek do drzwi nie chętnie oderwałem się od Agi i poszedłem sprawdzić kto przyszedł. Kiedy otwarłem drzwi ujrzałem tam chłopaka, który powiedział:
- Cześć ja przyszedłem do Kini, Madzi, Agi i Oli są w domu???- powiedział to na jednym w wydechu i się uśmiechnął.
- Cześć, tak są a ty jesteś????- zapytałem się żeby wiedzieć z kim mam do czynienia
- A tak zapomniałem ja jestem Krzysztof dla przyjaciół Krzysiu i jestem przyjacielem dziewczyn
Po chwili usłyszałem z sobą głos Agi mówiący:
- Skarbie kto przyszedł, że tak długo nie wracasz???
Jak tylko zobaczyła Krzysia od razu zaczęła piszczeć i rzuciła mu się na szyje. Ja lekko wkurzony powiedziałem:
- Może wejdziesz do środka????- dodając do tego  sztucznie wymuszony uśmiech.
Z punktu widzenia Agi:
Kiedy weszliśmy do domu udaliśmy się do salonu ja usiadłam na kolanach Lou, który zajął miejsce na dużym fotelu. Krzysiu nam się uważnie przyglądał ale nie zadawał żadnych pytań. Po chwili Tomlinson zaczął mnie całować po szyi pewnie zrobił się trochę zazdrosny-pomyślałam.- Później powoli zbliżył swoje wargi do moich już mieliśmy zacząć się całować ale przerwał nam Krzysiu, który był cały czas w salonie. Przeprosiłam go za to i poszłam po resztę kiedy wracałam usłyszałam jak mój chłopak rozmawia z Krzysiem o mnie i o....oświadczynach???- zdziwiłam się trochę a nawet bardzo bo nie wiedziałam o  kim mówią. Jeszcze chwilę słuchałam o co chodzi i usłyszałam jak Lou pyta Krzysia jak sobie wyobrażam swoje idealne zaręczyny mój przyjaciel bez chwili zastanowienia opowiedział mu wszystko z jak najmniejszymi szczegółami.  Kiedy skończyli rozmawiać weszłam do pomieszczenia i zapytałam czy może chcą coś do picia oby dwoje powiedzieli,  że  sok. Poszłam do kuchni aby uszykować im coś do picia. Wracając spotkałam wszystkich zmierzających w stronę salonu. Wchodząc tam zobaczyłam Tomlinsona, który trzyma w rękach katalog z biżuterią otwarty na pierścionkach zaręczynowych przez głowę przeszły mi najczarniejsze myśli, że chce ze mną zerwać, zostawić mnie i co najgorsze, że byłam jego zabawką chciał mnie tylko wykorzystać. Gdy mnie zobaczył zrobił sie cały czerwony i zaczął się denerwować powiedział:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz