Specjalnie dla moich czytelników: KOCHAM WAS xxx
Rozdział 7
(Część 1)
Z punktu widzenia Magdy:
Kiedy się
obudziłam myślałam, że to tylko piękny sen ale gdy zobaczyłam, że jestem wtulona
w nagi tors Zayna i, że jestem naga zrozumiałam, że to nie był sen i to się
wydarzyło naprawdę. Z rozmyśleń wyrwało mnie szczekanie mojego psa, a właśnie
jak ja go nazwę??? Zaczęłam się zastanawiać nad imieniem dla mojego pupila
kiedy poczułam jak ktoś całuje moją szyję i kark. Dobrze wiedziałam, że to jest
Zayn bo kto inny może tak bosko całować- pomyślałam i właśnie w tym pięknym
momencie zadzwonił mój telefon. Byłam trochę zła ale kiedy zobaczyłam, że
dzwoni Krzysiu mój humor mi się poprawił
on zawsze mnie rozśmieszał i doradzał w sprawach sercowych. Postanowiłam nie
czekać ani chwili dłużej i odebrać:
-Cześć
Krzysiu
-Cześć
Madzia, słuchaj dzwonie w takiej sprawie bo ja jestem od wczoraj wieczorem w
Londynie i...
-I...???-zapytałam
lekko zdziwiona tym, że mój znajomy, a raczej dobry przyjaciel jest tu w
Anglii.
- I chodzi o
to czy mogła byś podać mi adres gdzie mieszkacie bo muszę porozmawiać z Kinią-
powiedział Krzysiu trochę przygnębionym głosem.
-No jasne,
że mogę ci podać adres to poczekaj za chwilę wyślę ci sms'a z
adresem-powiedziałam trochę zdenerwowana bo nie wiedziałam o czym chcę
porozmawiać z Kingą.
- Dobra to
ja kończę i jak możesz to mi prześlij ten adres, paaa...-odrzekł szybko mój
kolega nie czekając na odpowiedź z mojej strony rozłączył się.
Po
skończonej rozmowie wysłałam tą wiadomość z adresem do Krzysia. I wróciłam do
łóżka już miałam się wtulić w mojego ukochanego kiedy on zaczął mnie namiętnie całować ja
odwzajemniłam pocałunek ale nagle do naszego pokoju wparował Liam w samym
ręczniku. Ja tylko zrobiłam wielkie oczy i zakryłam twarz poduszką aby nie móc
patrzeć na mojego kolegę w samym ręczniku przewiązanym na biodrach Zayn się troszeczkę się zirytował i
powiedział Liamowi żeby wyszedł bo nam przerwał bardzo ważną sprawę. Ten tylko
popatrzył na mnie i uśmiechnął się do mojego chłopaka po czym wyszedł bez słowa
z sypialni. Malik chciał już zacząć kontynuować całowanie ale do naszego pokoju
wparował zdyszany Krzysiu. Jak mnie zobaczył zrobił wielkie oczy powiedział ,,przepraszam''
i wyszedł z pomieszczenia. Ja wkurzona
zrzuciłam z siebie pościel i podeszłam do drzwi zamykając je żeby nikt nam już
więcej nie przeszkodził i powróciłam do łóżka zaczynając na nowo całować Zayna.
On jedynie się zapytał czy nie wolę do tego wrócić wieczorem. Odsunęłam się od
niego spojrzałam w jego piękne brązowe tęczówki i pocałowałam go jeszcze raz
tym razem delikatnie i z czułością. Wstałam i zaczęłam się ubierać co jakiś
czas spoglądając na Malika co robi. Ten tylko na mnie patrzył i uśmiechał się w
moją stronę. Gdy byłam już ubrana wyszłam z pomieszczenia i udałam się do
swojego pokoju by przebrać się w świeże ciuchy.
Z punktu widzenia Lou:
Siedziałem w
salonie razem ze swoją dziewczyną kiedy usłyszałem dzwonek do drzwi nie chętnie
oderwałem się od Agi i poszedłem sprawdzić kto przyszedł. Kiedy otwarłem drzwi
ujrzałem tam chłopaka, który powiedział:
- Cześć ja
przyszedłem do Kini, Madzi, Agi i Oli są w domu???- powiedział to na jednym w
wydechu i się uśmiechnął.
- Cześć, tak
są a ty jesteś????- zapytałem się żeby wiedzieć z kim mam do czynienia
- A tak
zapomniałem ja jestem Krzysztof dla przyjaciół Krzysiu i jestem przyjacielem
dziewczyn
Po chwili
usłyszałem z sobą głos Agi mówiący:
- Skarbie
kto przyszedł, że tak długo nie wracasz???
Jak tylko
zobaczyła Krzysia od razu zaczęła piszczeć i rzuciła mu się na szyje. Ja lekko
wkurzony powiedziałem:
- Może
wejdziesz do środka????- dodając do tego sztucznie wymuszony uśmiech.
Z punktu widzenia Agi:
Kiedy weszliśmy
do domu udaliśmy się do salonu ja usiadłam na kolanach Lou, który zajął miejsce
na dużym fotelu. Krzysiu nam się uważnie przyglądał ale nie zadawał żadnych
pytań. Po chwili Tomlinson zaczął mnie całować po szyi pewnie zrobił się trochę
zazdrosny-pomyślałam.- Później powoli zbliżył swoje wargi do moich już mieliśmy
zacząć się całować ale przerwał nam Krzysiu, który był cały czas w salonie.
Przeprosiłam go za to i poszłam po resztę kiedy wracałam usłyszałam jak mój
chłopak rozmawia z Krzysiem o mnie i o....oświadczynach???- zdziwiłam się
trochę a nawet bardzo bo nie wiedziałam o kim mówią. Jeszcze chwilę słuchałam o co
chodzi i usłyszałam jak Lou pyta Krzysia jak sobie wyobrażam swoje idealne
zaręczyny mój przyjaciel bez chwili zastanowienia opowiedział mu wszystko z jak
najmniejszymi szczegółami. Kiedy
skończyli rozmawiać weszłam do pomieszczenia i zapytałam czy może chcą coś do
picia oby dwoje powiedzieli, że sok. Poszłam do kuchni aby uszykować im coś do
picia. Wracając spotkałam wszystkich zmierzających w stronę salonu. Wchodząc
tam zobaczyłam Tomlinsona, który trzyma w rękach katalog z biżuterią otwarty na
pierścionkach zaręczynowych przez głowę przeszły mi najczarniejsze myśli, że
chce ze mną zerwać, zostawić mnie i co najgorsze, że byłam jego zabawką chciał
mnie tylko wykorzystać. Gdy mnie zobaczył zrobił sie cały czerwony i zaczął się
denerwować powiedział:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz