Łączna liczba wyświetleń

sobota, 23 lutego 2013

Rozdział 11 ♥


Rozdział 11

W poprzednim rozdziale: My postanowiliśmy pójść do chłopaków bo dawno ich nie widziałam po drodze Li kupił nam lody, oczywiście musiałam się wybrudzić. Wtedy Payne... CDN :)

Z punktu widzenia Liama:

Kiedy wracałem razem z  Megan z miasta kupiłem nam po lodzie. Kiedy pobrudziła swoje usta  polewą czekoladową zbliżyłem swoją twarz do niej żeby ją pocałować ona też zaczęła przybliżać się w moją stronę i stało  sie zaczęliśmy całować się bez opamiętania ale na ziemie przywróciły nas blaski fleszy, pytania reporterów czy zerwałem z Dan, kim jest ta dziewczyna z którą się przed chwilą całowałem (Megan) i czy z nią chodzę ale najgorsze było to, że za bandą fotoreporterów zobaczyłem Daniell moją dziewczynę, która całuje się z jakimś  chłopakiem kiedy oderwali się od siebie poszli w nieznanym mi kierunku trzymając się za ręce i  śmiejąc się. Zachciało mi się płakać ale odpowiedziałem dziennikarzom na pytania jakie mi zadali i sam się zdziwiłem dlaczego powiedziałem:

-To jest Megan, jesteśmy razem i zerwałem z  Daniell Pezer jakiś czas temu- skłamałem ale nie chciałem dłużej ciągnąć tego związku z resztą teraz zrozumiałem, że całe moje szczęście jest właśnie przymnie. Po odpowiedzeniu na pytania przytuliłem mocniej Meg i pocałowałem delikatnie w usta ta tylko się uśmiechnęła i też dała mi buziaka tylko, że w policzek. Nagle podeszli do nas  Zayn i Magdą pytali się co się stało, opowiedzieliśmy im wszystko co się tu wydarzyło  i  kiedy odchodziliśmy moja dziewczyna   znaczy chyba moja dziewczyna zauważyła, że Madzia ma coś na ręce a tym ,.czymś ''jak się później okazało był pierścionek zaręczynowy. Pogratulowaliśmy im i udaliśmy się w stronę domu.

 

Z punktu widzenia Lou:

Po wspólnej kąpieli z Agą którą sama przygotowała przenieśliśmy się do pokoju cały czas się całując. Kiedy oderwaliśmy się od siebie na chwilę  usłyszeliśmy bliżej nie określone nam dźwięki  dochodzące z sypialni Styles'a, które z każdą chwilą były głośniejsze i przeszkadzały nam jeszcze bardziej. Ze złości walnąłem kilka razy w ścianę za którą był Harry z Kingą po chwili uspokoili sie i mogliśmy kontynuować to co przerwano. Po 2 godzinach opadliśmy zmęczeni na łóżko i próbowaliśmy ustatkować nasze oddechy.  Dzisiaj przeżyłem najlepszą noc w moim życiu. Agnieszka wie  jak sprawić mi prawdziwą przyjemność.

 

W tym samym czasie/ Z punktu widzenia Harego:

Kiedy kochałem się z moją dziewczyną z za ściany  usłyszeliśmy walenie w nią zrozumieliśmy, że mamy być ciszej więc staraliśmy sie ale po chwili usłyszeliśmy jak Lou z Agą robią to samo co mu jakieś 10 minut temu, więc postanowiliśmy robić to co wcześniej.

 

 Z punktu widzenia Megan:

Kiedy weszliśmy  do domu Magda z Zaynem postanowili zrobić kolacje więc ja chciałam odpocząć ale gdy wchodziłam po schodach Liam chwycił  mnie za nadgarstek , spojrzał w moje oczy i powiedział, że chce ze mną porozmawiać wiedziałam o czym więc zgodziłam się musiałam przecież wiedzieć czy ten pocałunek coś znaczył. Poszliśmy do jego pokoju  kiedy już tam byliśmy zapadła niezręczna cisza, która przerwał po chwili Li mówiąc:

- Magan

- Tak??? - zapytałam jak tylko usłyszałam jego głos mówiący moje imię

- No bo chodzi o to, że.... - zawiesił się nie mógł wydobyć z siebie, żadnego dźwięku

- Że????- zapytałam się bo już nie mogłam  wytrzymać bałam się co chce mi powiedzieć

- Żetenpocałunektoniebyłtylkoimpulstylkowtedyzrozumiałem,żesięwtobiezakochałem- powiedział to na jednym wydechu

- Co????- zapytałam nie mogąc w to  uwierzyć

- Ale widzę, że ty tego nie odwzajemniasz więc najlepiej będzie jak już sobie pojdę- wstał z łóżka na którym siedział i zaczął kierować się w stronę drzwi

- Liam zostań to nie tak ja po prostu nie wiem co powiedzieć bo ja ciebie też kocham i to już od roku!!!!!!- wykrzyczałam dając upust uczuciom jakie mi dotychczas towarzyszyły. On nic nie powiedział tylko podszedł do mnie i wpił swoje słodkie usta w  moje. Po pocałunku Payne zapytał się:

 - Zostaniesz moją dziewczyną

- Tak- powiedziałam i znowu zatopiłam się w jego aksamitnych i ciepłych wargach.

Później poszliśmy na kolacje i po posiłku poszliśmy wszyscy spać.

*********************

Przepraszam, że taki krótki ale nie mam weny. Postaram się żeby następny rozdział był dłuższy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz